Utylizacja, czy co wolno, a czego nie
Notice: Undefined index: user_status in /home/users/egodow/public_html/print.php on line 80
Dodane przez ElPaul dnia 30.07.2010
Do redakcji nadesłano list. Drogą elektroniczną. Cytujemy:
Witam
Jadąc sobie rekreacyjnie ulicą Olszyńską w Skrzyszowie, dostrzegam dym, myśląc, że mogło się coś odpalić od szkła pojechałam zobaczyć bliżej (bo wiadomo śmieci w tym miejscu nie brakuje...)
A tu niespodzianka: pracownicy Gminy Godów (rozpoznałam po napisie na Polonezie), siedzą sobie na skraju skarpy nad rzeczką i podpalają.
Więc dzwonię do Gminy, czy wiedzą co tam robią ich pracownicy...
Miła Pani, która się oczywiście nie przedstawiła, połączyła mnie z osobą zajmującą się ochroną środowiska w Gminie.
Odebrał Pan - więc pytam czy wie, że przy ul. Olszyńskiej pracownicy robią sobie ogniska na co on - ale oni palą tylko połamane drzewa i krzaki, nie śmieci.
Buhahah, czyli od razu przyznał, że o tym wie... (pracownik ochrony środowiska, dobre...). I zaczyna odbiegać od tematu - bo wie Pani, my remontujemy tam skarpę itd, więc pytam, czy wie, że palenie śmieci podlega karze grzywny, na co on znów - nie śmieci tylko krzaki, więc znów zadaję pytanie - czy jak przyjedzie Straż Miejska to tłumaczenie, że oczyszcza teren wystarczy?
Słychac w słuchawce - yyyy, a przyjedzie Straż?
Na co powiedziałam - tak do kilkunastu minut i się pożegnałam. :)
Po 10 min zawróciłam zobaczyć, co tam się dzieje, ogień został ugaszony... hehe. Jadąc tamtędy za 3 h nadal się lekko tliło i zrobiłam pare fotek.
Kończę te wypociny ;) może się na coś przyda...
P.S Fajnie, że coś z tym robią, bo rzeka zaraz nie będzie miała miejsca przepłynąć, tylko czemu nie wywiozą śmieci na śmietnik...
W dalszej części newsa kilka nadesłanych zdjęć.
Treść rozszerzona

